logo

statystyka
Książka jest przykładem na to, że poszukiwania sposobów na zainteresowanie studentów dziedziną uchodzącą, nie wiedzieć czemu, za jakiś koszmar, mogą zostać uwieńczone sukcesem. Jednym ze sposobów jest „ubranie" standardów kształcenia ze statystyki opisowej na podstawowym poziomie w bajkową fabułę.

 

"Statystyka od przedszkola" Krzysztof Z. Górniak wydanie: pierwsze ISBN 978-83-936874-0-4
oprawa: twarda, s. 188
format: 210 x 270 mm

 

- Szanowny panie Autorze, o czym jest ta książka?
- O metodzie zwanej statystyka opisowa.
- Tylko o tym?
- Nie tylko.
- A inne tylko?
- Nooo, dużo tylko to już nie tylko. Tylko jedno tylko to tylko.
- Jest jeszcze o czymś ta książka?
- Książka zawiera wiele ciekawych zastosowań parametrów statystycznych w Królestwie Status, rządzonym przez mądrego Króla Statystyka i jego żonę Statystykę. Co prawda sporo zamieszania wprowadzają ich córki: Średnia, Mediana i Dominanta, ale królewska para doskonale sobie z nimi, jak to z dziećmi, radzi. Pojawia się w książce wiele uroczych postaci, jak Czarnoksiężnik Trend z córką Wróżką Ekstrapolacją, Kosmici z planety chi-kwadrat, czy wiele nieślubnych dzieci Panny Mediany.
- Jak wiele?
- Akurat.
- Ile to jest akurat?
- To zależy. Są wzory na akurat.
- To jednak są wzory.
- OCZYWIŚCIE. Jednak w niezbędnym zakresie. Dla równowagi książka uczy czarów.
- Jakiś przykład?
- Przykład zagadka: Jak bez użycia skalpela, hormonów i komputera z dwóch bliźniaków zrobić dziewczynkę?
- Mów Pan prędko!!!
- Zrobić z nich Dominantę.
- A z jednego chłopczyka?
- Też jest wyjście – Medianę.


Drugim sposobem jest skierowanie głównego nurtu uczenia nie na rozwiązywanie licznych zadań, a rozwiązywaniu problemów w zjawiskach masowych za pomocą parametrów statystycznych. Rachunki pozostawiając statystykom i komputerom. Jak różnorodne mogą to być problemy? Przykłady podaje bajka.

- Królestwo, Czarnoksiężnik – jaki to ma związek ze współczesnością?
- Między innymi taki, że Wróżka Ekstrapolacja latała na miotle, co ją dostała w spadku po mamusi Czarownicy, do współczesności.
- Po co tam latała?
- Król Statystyk grał na giełdzie. Matka wcześniej latała sama do chirurga plastycznego.
- Czy w tej książce są jakieś rachunki? Statystyka zwykle kojarzy się z nieuchronną koniecznością rozwiazywania licznych zadań.
- Oczywiście są, tyle tylko, że w trochę innym ujęciu:
NIE CHODZI O TO, ŻEBY COŚ POLICZYĆ, A ROZWIĄZAĆ JAKIŚ PROBLEM W ZJAWISKU MASOWYM
posługując się statystycznymi parametrami. Od liczenia są komputery i statystycy.
- Czy Pańska książka ma zatem jakieś przesłanie?
- Tak, ma.

STATYSTYKI NIE MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ !

TA KSIĄŻKA POZWOLI CI JĄ ZROZUMIEĆ I POLUBIĆ NAWET TROSZECZKĘ.
No chyba, że zaiskrzy.


Przykłady z książki


Recenzje

„Statystyka od przedszkola" – tytuł ze wszech miar mylący, ponieważ na jego podstawie Czytelnik może sądzić, że oto trzyma w rękach kolejny standardowo nudny podręcznik, starający się przybliżyć w klasycznej formule meandry statystyki – zmory większości ludzi. Jednak już „SPISu TREŚCI..." zaczyna budzić zdziwienie, a zarazem zainteresowanie – formuła zupełnie niekonwencjonalna. Co zatem będzie dalej? A dalej jest jeszcze lepiej, ciekawiej i, wbrew tytułowi, interesująco, ale zarazem profesjonalnie. Lektura zamiast nudzić wciąga i zanim się człowiek obejrzy (a tak wciąga, że na oglądanie się nie ma czasu), już jest na stronie z napisem KONIEC.
[...] Fantazja i niczym nieposkromiona inwencja Autora są głównymi atutami opracowania. Przewrotne traktowanie tematu, zwroty akcji (tak, akcji! – co jest na pewno ewenementem w dziele traktującym o statystyce), wreszcie intrygi i podteksty stanowią o atrakcyjności czytanej opowieści. [...] Umiejętnie i z wyczuciem przemycane w toku opowiastki treści stają się dla wrażliwego czytelnika-humanisty mniej dotkliwe i zniechęcające, jak to może mieć miejsce w klasycznej formule podręcznika akademickiego. Finezyjnie dobrane przykłady zastosowania statystyki i ich wizualizacje stanowią o wartości książki.
W tym duchu można by jeszcze wiele napisać, ale dla Czytelnika ciekawsze będzie zapoznanie się z przedmiotem niż z opinią o nim. Udanej lektury... polecam.

Doc. dr Paweł Targosiński
Prodziekan ds. Studenckich i Dydaktycznych
Wydziału Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie

 

Statystyka w wydaniu akademickim nie jest łatwa ani przyjemna, stąd niechęć studentów do tej dziedziny wiedzy. Nauczyciele akademiccy zmagają się z tą trudną do pokonania barierą. O sukces nie jest łatwo. Profesor Krzysztof Górniak, który zęby zjadł na statystyce, pokazał jedną z dróg do jego osiągnięcia: więcej praktyki, mniej teorii. Ograniczył do minimum wzory, usunął skomplikowane dowody, a w to miejsce zaprezentował zastosowanie metod statystycznych na przyjaznych dla studenta przykładach. Okrasił podręcznik niebanalnym humorem, co czyni jego studiowanie dużą przyjemnością.
Mgr Janusz Borowiński
Ekonometryk, arcymistrz brydżowy
Wieloletni nauczyciel akademicki, autor licznych publikacji ze statystyki
Niedościgniony Mistrz i ukochany współpracownik Autora

 

Jakie bywają podręczniki? Nazbyt przewidywalne, wypełnione treścią od brzegu do brzegu, podążające za duchem nowych technologii. Kto je czyta? Niewielu. Studenci unikają podręczników i skryptów jak diabeł święconej wody. Internet często zastępuje im wszelkie źródła mające wspierać edukację. Półki księgarskie i internetowe gabloty pękają w szwach od kolorowych, czasami nazbyt, okładek i dumnie brzmiących tytułów. Jak przebić się w tym gąszczu?
Prof. Krzysztof Z. Górniak złamał wszelkie schematy, popełnił grzech odstępstwa od utartych reguł, sprzeniewierzył się utartym akademickim zwyczajom i popełnił nietuzinkowy podręcznik do statystyki. Na przekór wszystkiemu nadał mu tytuł „Statystyka od przedszkola”. Autor poszedł w stronę narracji rodem z bajki. W martwe pojęcia statystyczne tchnął życie. Stworzył królestwo Statystyki i króla Statystyka, w którym nietrudno spotkać Medianę, Dominante, Koncentarcję czy Skorelowanie.
W wykład o statystyce wplecione zostały: gra słowna, dynamiczne dialogi zaprawione poczuciem humoru i podtekstami odnoszącymi się do życiowych, czasem nazbyt dobrze znanych, perypetii. Tekst czyta się tak, jakby na żywo słuchało się wykładu-bajki.
Prawie 190 stron omawianej książki zostało przełamanych statystycznymi tabelami, wzorami i nietypowymi ilustracjami autorstwa Aniko Szilagyi. Ilustracje, a raczej powinno się powiedzieć obrazy przygotowane nietypową techniką, pozwalają czytelnikowi wytchnąć podczas zmagań z statystyką, ale i inspirują wyobraźnię. Nie ma w nich nic, do czego przywykliśmy myśląc o ilustrowaniu bajek i podręczników.
Jakby tego wszystkiego było mało, dodam, że okładka książki wyróżnia się na półce księgarskiej. Duży format zapełniony bielą z niewielką błękitną plamą przebija się wśród barwnych obwolut.
Kiedy kończy się czytać „Statystykę od przedszkola”, ma się ochotę na ciąg dalszy opowieści z królestwa Statystyki. A ponieważ tekst należy do niezwykle plastycznych, warto liczyć na to, że Wydawnictwo Trinum Perfectum w niedługim czasie przeniesie treści omawianej publikacji na formę komiksu, audiobooka czy wykłady na miarę formy Khan Akademy.
Za odwagę w przełamywaniu utartych schematów, twórcze pomysł i naprawdę niezły efekt końcowy dla Wydawnictwa i Autora chapeau bas.
Dr Katarzyna Bocheńska-Włostowska
Uczelnia Warszawska im. Marii Skłodowskiej-Curie

o Autorze

Dr hab. Krzysztof Zenon Górniak,

profesor nadzwyczajny w Instytucie Socjologii na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych
Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Pasjonat statystyki opisowej i pierwszej pomocy emocjonalnej.
Miłośnik Tatr i carvingu w Alpach. Człowiek dojrzały cieszący się życiem.

Zamówienia


Cena 54,50 zł (plus koszty wysyłki) Przy zamówieniu więcej niż 1 egz. RABAT 10%
Zamówienia prosimy składać telefonicznie pod numerem 22 121 11 50 lub 514 845 280 (pon. 13-17, wt-pt 10-14) lub e-mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.